Kaliszanie jadą na Dolny Śląsk mocno podbudowani po spektakularnym zwycięstwie nad MMTS-em Kwidzyn. W poprzedniej kolejce zespół Rafała Kuptela odrobił aż dziewięć bramek straty, by ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich sekundach. Po dziewięciu spotkaniach NETLAND MKS ma na koncie 18 punktów (6 zwycięstw, 3 przegrane) i zajmuje czwarte miejsce w tabeli ORLEN Superligi.
Tym razem rywalem będzie ostatnie w tabeli Zagłębie Lubin, które wciąż czeka na pierwsze punkty w sezonie. Kaliszanie jednak podkreślają, że w ORLEN Superlidze nie ma miejsca na lekceważenie.
- Przygotowujemy się tak samo jak do każdego innego meczu. Analizujemy Zagłębie zarówno w obronie, jak i w ataku. Fakt, że rywale nie mają jeszcze punktów, niczego nie zmienia. Każde spotkanie rządzi się swoimi prawami i na każde trzeba być gotowym - mówi skrzydłowy NETLAND MKS Kalisz Dawid Molski.
Podobnie podchodzi do sprawy rozgrywający kaliskiego zespołu. - Do każdego meczu przygotowujemy się z takim samym zaangażowaniem, bez względu na miejsce rywala w tabeli. Zawsze gramy na 100% i tak samo będzie w Lubinie - podkreśla Matija Starcevic.



















