Od pierwszych minut spotkanie było bardzo wyrównane. Choć kaliszanki dobrze rozpoczęły i szybko objęły prowadzenie 4:1, zespół z Lwowa błyskawicznie odrobił straty i doprowadził do remisu 7:7 w 12. minucie. W kolejnym fragmencie gry przewagę osiągnęły gospodynie, które w 22. minucie wyszły na pięciobramkowe prowadzenie 13:8. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem TAURON Ruchu 17:13.
Po przerwie kaliszanki kontynuowały dobrą grę i w 42. minucie prowadziły już 26:19, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie. Wydawało się, że mecz jest pod ich kontrolą, jednak Galiczanka nie zamierzała się poddawać. Seria bramek, m.in. Svitlany Havrysh i Anastasii Tkach, pozwoliła przyjezdnym stopniowo niwelować straty.
Końcówka spotkania była prawdziwym thrillerem. W 55. minucie na tablicy widniał remis 30:30. Na 60 sekund przed końcem Lwowianki wyszły nawet na prowadzenie 32:33. W odpowiedzi w ostatnich sekundach rzut karny na wagę remisu pewnie wykorzystała Anna Diablo, doprowadzając do wyniku 33:33 i serii rzutów karnych.
W konkursie „siódemek” więcej zimnej krwi zachowały kaliszanki, które wygrały 5:4.
Na lepszą zawodniczką meczu została wybrana rozgrywająca TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz Simona Szarkova, a najlepszą zawodniczką w zespole Galiczanki Lwów wybrano Olesie Diachenko.



















