iKalisz.pl reklamy
rotator reklamuj się w gazecie internetowej iKalisz.pl
rotator reklamuj się w gazecie internetowej iKalisz.pl


Autopromocja - Masz temat? Napisz list do naszej redakcji!

Informacje z pierwszej ręki z policji i straży pożarnej w Kaliszu.

PARTNERZY - Fundacja Legalna Kultura

PARTNERZY - Zespół wyścigowy KM RACING TEAM

Tematy artykułów ważne dla rolników i mieszkańców wsi w powiatu kaliskiego.

Znajdziecie tutaj bardzo ciekawe oferty na temat pracy w lokalnych firmach powiatu kaliskiego.



iPomagamy - wspieraj naszą zakładkę aktywnie
Piłka ręczna

Ostra gra w obronie i cenne zwycięstwo w Zabrzu!

2020-11-24 11:11:00

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu i festiwalu świetnej gry w obronie z obu stron, szczypiorniści Energa MKS-u Kalisz pokonali na wyjeździe faworyzowanego Górnika Zabrze!

Ogromny wkład w końcowe zwycięstwo kolejny raz miała para kaliskich bramkarzy, chociaż na dobrą grę obronną składała się wspólna praca całej drużyny. Na kolejną nominację do tytułu Gracza Tygodnia z pewnością będzie mógł liczyć Mateusz Góralski, prawoskrzydłowy, tym razem trafił do bramki przeciwników 9 razy znowu wykorzystując 100% karnych.

 

Po ośmiu dniach kolejne spotkanie Energa MKS-u Kalisz kibice mogli oglądać na antenie TVP Sport. Znowu, tak jak w przypadku niedzielnego starcia z Pogonią Szczecin, było to spotkanie pełne walki, emocji i świetnej gry obronnej kaliszan, z którego po raz kolejny wyszli zwycięsko utrzymując nerwy na wodzy w kluczowych fragmentach. Tym razem drużyna trenera Tomasza Strząbały okazała się lepsza w wyjazdowym meczu z Górnikiem Zabrze, brązowym medalistą poprzedniego sezonu prowadzonym przez legendę polskiej piłki ręcznej, Marcina Lijewskiego.

 

Mecz w Zabrzu rozpoczął się od minuty ciszy ku pamięci Zbigniewa Wojtaszka, zmarłego przed kilkoma dniami jednego z najwierniejszych kibiców Górnika.

 

Od pierwszych minut spotkanie toczyło się pod znakiem defensywy, a pierwszą bramkę zobaczyliśmy dopiero w piątej minucie spotkania. Wynik otworzył Iso Sluijters i to holenderski rozgrywający był największym zagrożeniem dla kaliszan w pierwszym kwadransie meczu. To wtedy Sluijters rzucił aż 4 bramki, ale kaliszanie pokazali, że nie tylko potrafią grać twardą i aktywną obronę, ale też są w tym elemencie bardzo elastyczni dostosowując ją pod warunki na parkiecie. Skutkiem było to, że… Sluijters w kolejnych 45 minutach już trafił do siatki już ani razu.

 

W środkowej fazie pierwszej połowy po czasie Marcina Lijewskiego i dobrym akcjom Aleksandra Buszkowa zabrzanie prowadzili 8:6, ale to wcale nie zapowiadało końca emocji. Dzięki interwencjom Łukasza Zakrety i dobrej pracy całej defensywy stratę udało się odrobić i w ostatnich kilku minutach prowadzenie znowu przejęli kaliszanie. W W ostatnich fragmentach pierwszej części mogli nawet powiększyć przewagę, ale ostatecznie na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem 9:10.

 

Drugą połowę lepiej otworzył Energa MKS Kalisz zwiększając prowadzenie do dwóch bramek, ale wtedy mocno uaktywnił się środkowy Górnika, Adrian Kondratiuk. Dzięki temu i przyśpieszeniu gry po przerwie gospodarze najpierw wyrównali stan meczu, a później wyszli na nieznaczne prowadzenie. Ambicja i determinacja, sztandarowe cechy Energa MKS-u Kalisz w tym sezonie znowu dały o sobie znać i w dość krótkiej sekwencji zdarzeń przy dwubramkowym prowadzeniu Górnika do bramki trafił Mateusz Góralski, a wykluczenie i czerwoną kartkę wynikającą z gradacji kar zobaczył Krzysztof Łyżwa.

Ponownie na prowadzenie kaliszan po przechwycie Roberta Kamyszka niesamowitym rajdem przez całe boisko wyprowadził Konrad Pilitowski. Od tego momentu coraz większą presję odczuwali faworyzowani gospodarze, bo do końca spotkania pozostawało tylko 10 minut. W międzyczasie znowu świetne wejście, tak jak w meczu z Pogonią i w Mielcu, zaliczył Mikołaj Krekora i odbił kilka ważnych piłek z szóstego metra. Cały czas skutecznie podania kolegów wykorzystywał Mateusz Góralski, który skończył mecz z 9 trafieniami.

Swoje dokładali też Maciej Pilitowski czy Kacper Adamski. W końcowych fragmentach Energa MKS prowadził jedną bramką, a o czas poprosił trener Strząbała. Sędziowie jednak bardzo szybko wskazali na grę pasywną wymuszając rzut. W praktycznie niemożliwej sytuacji, na potrójnym bloku do siatki trafił Kacper Adamski i zwycięstwo okazało się faktem! Górnik miał jeszcze 10 sekund na rozegranie swojej akcji i nawet trafił do siatki, ale to tylko zmniejszyło ich stratę do jednej bramki. Energa MKS Kalisz wygrał w Zabrzu po raz pierwszy od awansu do PGNiG Superligi i w tej chwili ma na koncie 13 punktów, po 7 rozegranych kolejkach PGNiG Superligi. Kolejne spotkanie kaliszanie rozegrają w Kaliszu, 28 listopada podejmując Grupę Azoty Tarnów.

 

Górnik Zabrze – Energa MKS Kalisz  24:25 (9:10)

Energa MKS Kalisz: Łukasz Zakreta (35%), Mikołaj Krekora (27%) – Mateusz Góralski 9 (2/2 K), Kacper Adamski 3, Maciej Pilitowski 3, Marek Szpera 3, Robert Kamyszek 3, Konrad Pilitowski 2, Mateusz Kus 2, Stanisław Makowiejew, Piotr Krępa, Krzysztof Misiejuk, Michał Drej


Zamów reklamę w gazecie internetowej iKalisz.pl

Fotorelacja




SMOK AUDIO


Autopromocja - Informator Budowlany - Artykuły, porady, ciekawostki

Autopromocja - Informator Ślubny - Organizacja, tradycje, porady


Informacje na temat edukacji w Kaliszu i okolicy.

Informacje na temat wydarzeń kulturalnych w Kaliszu i okolicy.



iPomagamy - wspieraj naszą zakładkę aktywnie

iKalisz.pl reklamy POLUB NAS NA FACEBOOKU - ikalisz.pl