- 70-letni Kaliszanin otrzymał wiadomość za pośrednictwem jednego z komunikatorów internetowych. Do mężczyzny napisała osoba podszywająca się pod jego syna. Z przesłanej wiadomości wynikało, że syn ma popsuty telefon, dlatego pisze z innego numeru. Następnie osoba podająca się za syna oznajmiła, że ma również problem z dostępem do bankowości elektronicznej, a pilnie potrzebuje wykonać dwa przelewy dlatego prosi o pomoc. 70-latek nie podejrzewając, że rozmawia z oszustem wykonał przelewy na kwotę blisko 10 tys. złotych. Kiedy zorientował się, że został oszukany powiadomił policję - wyjaśniają mundurowi.
- Przede wszystkim trzeba spróbować skontaktować się z osobą piszącą do nas wiadomość w inny sposób, szczególnie wtedy, gdy pojawia się prośba o przesłanie pieniędzy.
- Zawsze, gdy otrzymujemy takie nieoczekiwane prośby należy skontaktować się z nadawcą wiadomości za pomocą innego kanału komunikacji. W szczególności jeśli wiadomości te pochodzą z nieznanych nam dotąd numerów, adresów email, komunikatorów internetowych lub kont w mediach społecznościowych.
- Nawet jeśli konto w komunikatorze jest nam znane, to należy mieć na uwadze fakt, że oszuści za pomocą fałszywych paneli logowania mogą przejąć dane uwierzytelniające do kont w mediach społecznościowych. Przejęte konta mogą być następnie wykorzystane do wysyłania do znajomych próśb o przekazanie pieniędzy w powiązanych komunikatorach.
- Najłatwiej jest taką prośbę zweryfikować po prostu dzwoniąc do znajomego, dziecka, lub innego członka rodziny, który prosi o przesłanie pieniędzy. Może się jednak zdarzyć tak, że ta osoba nie będzie mogła akurat wtedy odebrać albo będzie miała wyłączony telefon.
- Warto wiedzieć, że wiele komunikatorów oferuje także możliwość wykonywania połączeń głosowych. Bardzo trudno jest podrobić czyjś głos na żywo, zwłaszcza jeśli nie ma się nagrań/próbek głosu. Można więc spróbować zweryfikować tożsamość naszego rozmówcy też w taki sposób. Oszust będzie jednak próbował jakoś wytłumaczyć to, że nie może rozmawiać.
- Przestępcy mogą wywoływać poczucie presji czasu, aby uniknąć niewygodnych pytań, ponieważ ich wiedza o osobie, pod którą się podszywają, jest bardzo ograniczona. Zawsze istnieje przecież "ryzyko", że początkowe zaskoczenie minie i potencjalna ofiara zorientuje się, że ma do czynienia z oszustem. Może też się zdarzyć, że osoba pod którą się podszywają, w końcu albo odpowie na próby kontaktu ze strony rodzica, albo sama napisze z jakiegoś innego powodu. Nie należy jednak tej presji czasu ulegać i warto zapytać dziecko o wiek lub imię, jeśli nie zdradziliśmy go wcześniej. Nawet takie z pozoru proste pytania mogą okazać się bardzo trudne dla oszusta.
- Zgłaszanie podejrzanych wiadomości SMS. Wszystkie podejrzane wiadomości SMS z linkami można zgłosić bezpośrednio do CERT Polska używając funkcji "Przekaż", bezpośrednio na numer tel. 8080.




















