Epizod, który wydarzył się pod koniec roku, nie należał już jednak do zdarzeń, które można zlekceważyć. Podczas seansu filmowego w kinie Paweł nagle stracił przytomność. Moment z pozoru krótki i trudny do uchwycenia stał się początkiem ciągu zdarzeń, których historia wciąż się pisze.
Pobyt w szpitalu i kolejne badania przyniosły odpowiedź. Tomografia komputerowa wykazała obrzęk mózgu, a rezonans magnetyczny potwierdził obecność guza.
Od tego momentu wszystko zaczęło dziać się bardzo szybko. Podjęto decyzję o przewiezieniu Pawła do szpitala w Poznaniu, gdzie lekarze zakwalifikowali go do leczenia operacyjnego. Zabieg przeprowadzono 12 stycznia. Neurochirurdzy zdołali usunąć guz w całości, co było pierwszą i niezwykle ważną wiadomością dla Pawła oraz jego bliskich.
Pełne rozpoznanie przyniosło jednak świadomość skali wyzwania. Badanie histopatologiczne potwierdziło glejaka wielopostaciowego, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, który wymaga wieloetapowej terapii oraz długotrwałej kontroli.
Intensywna terapia trwa. W połowie lutego rozpoczął się kolejny jej etap. Paweł przebywa obecnie w szpitalu w Poznaniu, gdzie równolegle prowadzona jest radioterapia oraz chemioterapia.
W domu zostały dzieci. Starsza córka studiuje, młodsza jest w trakcie poszukiwania pracy, natomiast najmłodszy syn wciąż się uczy. Odnalezienie równowagi w rzeczywistości, która wymaga nieustannego przemieszczania się między domem a szpitalem oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów, jest trudne i wyczerpujące.





















