Ciało pokrzywdzonej zostało odkryte w znacznym odstępie od zgonu, gdy zaniepokojeni sąsiedzi wyczuli nieprzyjemny zapach i wezwali służby.
Z uwagi na stan zwłok, w sprawie pod nadzorem Prokuratora na miejscu wykonane zostały kilkunastogodzinne czynności procesowe z udziałem biegłego z zakresu patomorfologii i medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz techników kryminalistycznych potwierdzające, że do zgonu kobiety doszło w wyniku działania osób trzecich.
- Z uwagi na zaawansowane zmiany oraz przeobrażenia pośmiertne w obrębie całego ciała, zaistniała konieczność przeprowadzenia badań sekcyjnych oraz zabezpieczenia materiału biologicznego pozwalającego na podjęcie kluczowej dla powiązania z typowanym sprawcą, próby procesowego ustalenia daty zgonu pokrzywdzonej - informuje Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
- W tym celu zasięgnięto opinii biegłego z zakresu badań entomologicznych - zajmującego się badaniem m.in. owadów nekrofagicznych typowych w przebiegu rozkładu zwłok ludzkich. Biegły na podstawie analizy materiału z zabezpieczonymi owadami w konkretnym stadium rozwoju, określił przybliżony czas zgonu, co pozwoliło na zatrzymanie typowanego jako sprawca mężczyzny - wyjaśnia M. Meler.
Powołani przez prokuratora kolejni biegli ujawnili ślady biologiczne DNA pochodzące od podejrzanego na rękojeści noża, którym zadawał ciosy, oraz na koszulce pokrzywdzonej zabezpieczonej w trakcie sekcji zwłok oraz jego spodniach.
- Zmieniający w toku śledztwa kilkukrotnie wersję 63-latek, nie przyznawał się do zarzutu zabójstwa dopiero skonfrontowany z ustaleniem biegłych przedstawionymi przez Prokuratora opisał faktyczny przebieg zdarzenia, wskazując, do zabójstwa doszło w trakcie koleżeńskiego spotkania oraz, że po zabójstwie przychodził do mieszkania, gdzie ukryte były zwłoki, aby wyprowadzać i karmić należącego do pokrzywdzonej psa - podaje M. Meler.
Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut zbrodni zabójstwa, wnioskując o tymczasowe aresztowanie, uzyskał także opinię biegłych psychiatrów potwierdzającą, że może on brać udział w toczącym się postepowaniu.
Jak ustalił prokurator mężczyzna był w przeszłości karany, w tym za zabrodnie zabójstwa.
Aktualnie trwa oczekiwanie na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy.
Mężczyźnie za zarzucany czyn grozi kara pozbawiania wolności w wymiarze od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

















