Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę na kierowcę Tesli, który w obszarze zabudowanym jechał zdecydowanie za szybko. Pomiar prędkości wykazał, że auto poruszało się z prędkością, aż 142 km/h, w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Kierowca Tesli został zatrzymany do kontroli drogowej. Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedział 46-letni mężczyzna. Zgodnie z przepisami policjanci zatrzymali prawo jazdy nieodpowiedzialnemu kierowcy.
- Zgodnie z przepisami na sprawcę tego typy wykroczenia drogowego policjanci mogą nałożyć mandat karny w wysokości 2 500 złotych oraz 15 punktów karnych. W przypadku tego kierowcy kwota mandatu uległa podwojeniu. W trakcie sprawdzeń w policyjnych bazach danych okazało, że mężczyzna już po wejściu w życie nowego taryfikatora, był karany za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Z tego powodu zgodnie z obowiązującymi przepisami, policjanci nałożyli na kierowcę mandat w warunkach tzw. „recydywy”. Oznacza to, że grzywna za przekroczenie prędkości wyniosła dwa razy więcej niż ta, która przypisana jest do tego wykroczenia, a więc 5 000 zł. Ostatecznie kierowca odmówił przyjęcia mandatu. Nie oznacza to jednak, że uniknie kary. Sprawa rażącego przekroczenia prędkości trafi wkrótce do sądu, który zdecyduje o dalszym losie kierowcy - informują kaliscy mundurowi.
Policjanci przypominają, że od 1 stycznia 2022 roku funkcjonuje nowy taryfikator mandatów, który podniósł wysokość grzywien za najbardziej niebezpieczne i nieodpowiedzialne wykroczenia na drodze. Do 30 tysięcy złotych wzrosła też maksymalna grzywna, jaką może nałożyć sąd. Zmiany wprowadzono w celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.



















