Piłka ręczna

Przegrana po rzutach karnych

Przegrana po rzutach karnych

W poniedziałkowy wieczór w Arenie Legionowo Zepter KPR Legionowo podejmował Netland MKS Kalisz w ramach 16. serii ORLEN Superligi.

Gospodarze znakomicie weszli w mecz, rozpoczynając od agresywnej defensywy i dwóch przechwytów, z których pierwszy gol w spotkaniu padł po trafieniu Chabiora. KPR szybko objął prowadzenie 2:0, jednak kaliszanie odpowiedzieli skutecznie - bramki Joela Ribeiro i Polishchuka dały gościom prowadzenie 3:2.

W 11. minucie, przy stanie 3:5, Polishchuk został ukarany czterominutowym wykluczeniem. Legionowianie nie wykorzystali jednak przewagi - Piotr Wyszomirski obronił rzut Wojciecha Matuszaka, a Zurabi Tsintsadze nie trafił do pustej bramki. Mimo dwóch kolejnych trafień Chabiora, w 16. minucie mKS prowadził 7:5.

W 18. minucie skuteczną kontrę wykończył Słupski, a chwilę później Fąfara wywalczył wykluczenie dla Wróbla. Niedługo później sam Fąfara otrzymał karę dwóch minut, a rzut karny dla gości wykorzystał Matyjasik. W 21. minucie KPR doprowadził do remisu, jednak kolejna kara dla Fąfary znów dała przewagę kaliszanom.

Przy stanie 8:9 w 23. minucie o czas poprosił trener KPR Tomasz Strząbała. Po wznowieniu legionowianie objęli prowadzenie, co natychmiast skłoniło Rafała Kuptela do reakcji. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do gości, a w 29. minucie Filip Fąfara obejrzał czerwoną kartkę po gradacji kar. Do przerwy, po trafieniu Miłosza Bekisza, mKS prowadził 12:11.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście, którzy po dwóch szybkich golach po raz pierwszy w meczu uzyskali trzybramkową przewagę. KPR szybko jednak odrobił straty - po kontrze Kosmali doprowadził do remisu. Do 45. minuty spotkanie toczyło się bramka za bramkę, przy minimalnym prowadzeniu zespołu z Kalisza.

W 47. minucie Jakub Moryń został ukarany dwoma minutami, a rzut karny wykorzystał Szymon Wiaderny. Chwilę później, przy stanie 17:18, trener Kuptel wykorzystał drugi czas. Od tego momentu kaliszanie mieli problemy w ataku, a Polishchuk obejrzał kolejne wykluczenie, skutkujące czerwoną kartką. KPR na dziewięć minut przed końcem objął prowadzenie.

Końcówka była niezwykle emocjonująca. Piotr Wyszomirski obronił rzut karny Wiadernego, a po drugiej stronie świetnymi interwencjami popisał się Tsintsadze. Na pięć minut przed końcem na tablicy widniał remis 20:20. W 59. minucie Jan Klimków trafił z koła, jednak błyskawicznie odpowiedział Wojciech Matuszak. Obaj trenerzy wykorzystali jeszcze czasy, lecz żadna z drużyn nie zdobyła decydującej bramki.

Po 60 minutach gry było 22:22, a o zwycięstwie zadecydowały rzuty karne. W serii jedenastek bohaterem został Sebastian Pieńkowski, który obronił rzut Matyjasika. KPR Legionowo wygrał konkurs rzutów karnych 6:5.

Zepter KPR Legionowo: Pieńkowski, Tsintsadze 38%, Liljestrand, Brzeziński, Słupski 2, Wiaderny 2, Stawicki, Fąfara 1, Jagielski, Kosmala 3, Brinovec, Wołowiec 4, Chabior 6, Laskowski, Ciok 1, Matuszak 3.

Kary: Fąfara 6″(czerwona kartka), Matuszak 2″

Netland MKS Kalisz: Wyszomirski 35%, Szczecina, Burzawa, Klimków 6, Starcevic, Moryń, Matyjasik 2, Kucharzyk 2, Wróbel, Kołodziejczyk 2, Białowąs, Molski, Polishchuk 3, Bekisz 1, Ribeiro 4, Starcevic 3,

Kary: Polishchuk 6″ (czerwona kartka)






Z regionu


Czytaj również