- Ratownicy medyczni, podobnie jak policjanci coraz częściej spotykają się z agresją - zarówno słowną, jak i fizyczną. Zdarza się, że osoby potrzebujące pomocy znajdują się w stanie silnego stresu, szoku lub pod wpływem substancji psychoaktywnych, co może prowadzić do zachowań nieprzewidywalnych i niebezpiecznych. Dlatego tak ważne jest, by pracownicy służb medycznych potrafili zachować spokój, ocenić zagrożenie i w razie potrzeby skutecznie się bronić, nie narażając siebie ani pacjenta - zaznaczają mundurowi.
Głównym celem szkolenia przeprowadzonego na terenie Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu było zwiększenie bezpieczeństwa osób, które na co dzień niosą pomoc innym. W pierwszej części szkolenia policyjny instruktor omówił zagadnienia związane z bezpieczeństwem osobistym, sposobami rozpoznawania sygnałów nadchodzącej agresji oraz zasadami postępowania w kontakcie z osobą niebezpieczną. Uczestnicy poznali również przepisy prawne regulujące użycie środków przymusu bezpośredniego, granice obrony koniecznej oraz procedury współpracy z Policją w sytuacjach kryzysowych.
W części praktycznej ratownicy medyczni mieli możliwość przećwiczenia podstawowych technik obrony przed atakiem, sposobów uwolnienia się z uchwytu, czy bezpiecznego wycofania z miejsca zdarzenia. Policyjny instruktor tłumaczył, że kluczowe znaczenie ma nie tylko sprawność fizyczna, ale również opanowanie, komunikacja i właściwa ocena sytuacji na miejscu.
- Warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami ratownik medyczny w trakcie wykonywania obowiązków służbowych posiada status funkcjonariusza publicznego. Oznacza to, że pełni on rolę przedstawiciela publicznego, realizującego zadania związane z ochroną zdrowia i życia ludzi. Każda osoba, która dopuści się znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej lub czynnej napaści na ratownika medycznego, podlega odpowiedzialności karnej - wskazują policjanci.



















