iKalisz.pl reklamy
Z powiatu

"Sczochrać, gżegżółka i rzeżucha, hoży i prószyć, sufrażystka i strużka" - czyli najlepsi w dyktandzie

Zdjęcie: powiat.kalisz.pl

Przedstawiciele 13 szkół z powiatu kaliskiego wzięli udział w 8. edycji Konkursu Ortograficznego "O Pióro Starosty Kaliskiego", który odbył się w Zespole Szkół im. Stanisława Mikołajczyka w Opatówku.

Głównym celem konkursu było przede wszystkim propagowanie wśród młodzieży zasad poprawnej pisowni. Zwycięzcą konkursu został Tomasz Bryłowski. Troje laureatów otrzymało eleganckie "Pióro Starosty", a wszyscy uczestnicy pamiątkowe dyplomy.

 

Wyniki VIII Powiatowego Konkursu Ortograficznego "O Pióro Starosty Kaliskiego":

I miejsce - Tomasz Bryłowski

II miejsce - Paulina Pietrzak

III miejsce - Gabriela Kopacka

 

Tekst dyktanda:

Można by powiedzieć, że tego dnia prześladował mnie pech. Po bezsennej nocy, spędzonej na wkuwaniu chemii, kiedy rano spojrzałem na kalendarz, zupełnie straciłam humor. Był dziewiętnasty maja, na dodatek piątek. W taki dzień niepodobna unikać nieulegania melancholii. Wprawdzie horoskop wróżył pomyślność, nie wstałam z łóżka lewą nogą, niemniej i tak byłam przekonana, że ten dzień na pewno nie przyniesie mi nic dobrego. Nie pomyliłam się. Już podczas śniadania stłukłam tę ostatnią jasnozielono - żółtą filiżankę, rzekomo z serwisu do herbaty mojej praprababki, i oparzyłam się wrzątkiem. Do szkoły spóźniłam się, bo dotarłam nie o wpół do ósmej, jak powinnam. Nie raz, nie dwa śnił mi się taki koszmar. Tym razem to nie była mrzonka i żadne mamrotane pół głosem abrakadabry nie pomogły. Jakby nieszczęść było mało, zapomniałam, że w piątek ma być klasówka z ortografii. A wiadomo, że coroczne dyktando w Ogrodniku to nie błahostka!

To, co przeżywałam podczas pisania tego dyktanda, niełatwo wyrazić słowami. W  zatrważającej ciszy słychać było: chrzęst kartek papieru, skrzypienie stalówek, trzepot rzęs i fruwanie much. Tekst był niezwykle trudny, a w  nim mnóstwo podchwytliwych ortograficznych szczegółów: czyhać i czmychać, zheblować i sczochrać, gżegżółka i rzeżucha, hoży i prószyć, sufrażystka i strużka. Choć  nie traciłam nadziei, czułam, że poniosę druzgocącą porażkę. W głowie miałam mętlik. Denerwowała mnie, że polonista snuje się po sali, żąda samodzielności, rządzi nami. Poniewczasie utwierdziłam się w przekonaniu, że nie należy oglądać się na cudzą pomoc, bo można się na niej haniebnie zawieść. W duchu przyrzekłam sobie, że od razu po powrocie do domu wezmę się rzetelnie do uporządkowania braków i sporządzę słowniczek ortograficzny na własny użytek. Czy dotrzymam przysięgi? To okaże się już wkrótce, podczas najbliższego spotkania z ortografią.

 

 

Źródło: powiat.kalisz.pl





Tworzenie stron i sklepów internetowych - internetka.pl

Czytaj również

CERMOTOR
eriko mobilny żuraw
Praca
POLUB NAS NA FACEBOOKU