Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem gospodarzy. Wynik otworzył Mikołaj Czapliński, pewnie wykorzystując rzut karny, a przez pierwszy kwadrans gra toczyła się bramka za bramkę. Żadna ze stron nie była w stanie wypracować większej przewagi.
Kluczowy moment nastąpił przy stanie 9:9. Niewykorzystany rzut karny oraz kilka nieskutecznych akcji w ataku pozwoliły Kaliszanom złapać rytm. Goście byli bezbłędni z linii siedmiu metrów, a dodatkowo wykorzystali błędy Gdańszczan.
W bramce zespołu z Wielkopolski znakomicie spisywał się Piotr Wyszomirski, który w pierwszej połowie obronił cztery rzuty karne wykonywane przez czterech różnych zawodników.
Po zmianie stron gospodarze próbowali wrócić do gry. Sygnał do odrabiania strat dał Oskar Czertowicz, który w krótkim czasie zdobył kilka bramek, zmniejszając dystans do pięciu trafień (20:25). W kolejnych minutach Kaliszanie ponownie przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, powiększając przewagę nawet do 12 bramek (21:33).
PGE Wybrzeże Gdańsk - Netland MKS Kalisz 30:35
PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki, Poźniak – Michałowicz 8, Domagała 5, Czertowicz 4, Czapliński 4, Zmavc 3, Stanescu 3, Papina 1, Stępień 1, Rodak 1 oraz Będzikowski, Pepliński, Gębala, Tomczak.
Karne: 2/7.
Kary: 12 min.
Netland MKS Kalisz: Wyszomirski – Moryń 9, Poliszczuk 9, Ribeiro 6, Starcevic 5, Klimków 3, Fedeńczak 1, Bekisz 1 oraz Molski, Wróbel, Nodzak, Białowąs, Kołodziejczyk, Kucharzyk.
Karne: 8/8.
Kary: 18 min.


















