Piłka ręczna

Wyraźne zwycięstwo we Wrocławiu

Wyraźne zwycięstwo we Wrocławiu

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej do Wrocławia przyjechał zespół Energa MKS Kalisz. Sytuacja w tabeli obu drużyn była jasna, ale jedni i drudzy chcieli w decydującą fazę sezonu wejść ze zwycięstwem.

Lepiej w to spotkanie weszli miejscowi, którzy zdobyli dwie pierwsze bramki w tym meczu. Jednak kolejne dwa ciosy należały do Bartosza Kowalczyka, który swoimi trafieniami doprowadził do wyrównania. Od tej pory gra toczyła się w charakterze bramka za bramkę. Aż do wyniku 4:4, przy tym rezultacie swoją przewagę zaczął budować zespół przyjezdny, a w 13. minucie na tablicy widniał rezultat 4:8. Przy tym wyniku reagować postanowili szkoleniowcy Śląska Wrocław i okazało się to niezwykle skuteczne, bo ich podopieczni zniwelowali straty do zaledwie jednej bramki straty (7:8). W 24. minucie w trakcie wykonywania jednej z interwencji fatalnie wyglądającego urazu doznał Bartosz Dudek, który opuścił Halę Orbita na noszach, przy opiece medyków i aplauzie kibiców zgromadzonych na trybunach. Po tej sytuacji wrocławscy szczypiorniści z jeszcze większym zaangażowaniem rzucili się do odrabiania strat, a swojego kolegę godnie w bramce zastąpił Marcin Młoczyński, który raz po raz zaczął interweniować. Na trochę ponad minutę przed syreną kończącą pierwszą odsłonę tej rywalizacji miejscowi wrócili na prowadzenie w tym meczu (14:13). Ostatecznie na przerwę drużyny schodziły przy stanie równowagi (14:14). 

Początek drugiej połowy, podobnie jak całe spotkanie był bardzo wyrównany. Żaden z zespołów nie mógł zbudować sobie wyraźnej przewagi, aż do 41. minuty, wtedy goście ponownie osiągnęli trzybramkowe prowadzenie (18:21). Jak się potem okazało, to był kluczowy moment w tym meczu, bo zespół przyjezdny nie oddał prowadzenia już do końcowej syreny, skrupulatnie powiększając swoją przewagę. Wrocławianie ponownie wyglądali na zmęczonych trudami meczu i kolejny raz w tym sezonie oddali inicjatywę rywalom, w ostatnim kwadransie spotkania. Kapitalne spotkanie w barwach gości rozgrywał Jan Hrdlicka, który wielokrotnie zatrzymywał szczypiornistów z Wrocławia. Ostatecznie kaliszanie wygrali ze Śląskiem 30:24.

 

MVP: Jan Hrdlicka

 

WKS Śląsk Wrocław – Energa MKS Kalisz (14:14) 24:30

 

WKS Śląska Wrocław: Dudek, Młoczyński – Kornecki 1, Mucha 2, Majewski 3, Granowski 3, Famulski, Adamski 2, Kołodziejczyk 1, Gądek 5, Ramiączek, Salacz 1, Przybylski 1, Cherkashchenko 2, Cepielik 3, Królikowski

Trener: Bartłomiej Koprowski

Kary: 2 min

Karne: 2/3

 

Energa MKS Kalisz: Hrdlicka, Szczecina – Kucharzyk 3, Kus, Bekisz 6, Molski, Starcević 3, Wróbel, Fedeńczak 6, Ribeiro 4, Dontsov, Drej, Fajfer, Moryń 1, Kowalczyk 7

Trener: Rafał Kuptel

Kary: 8 min

Karne: 3/3






Z regionu


Czytaj również